czwartek, 19 maja 2016

Outfit~ 1

Dziś przygotowałam dla was luźną, codzienną stylizację. Wygodne, szersze dżinsy, sweter z dekoltem w serek oraz zwiewna narzutka to połączenie, które bardzo lubię. Oczywiście sesja z udziałem kotów, widocznie mają parcie na szkło ;) Pozdrawiam i zapraszam do oglądania.





















Sweter: no name
Narzutka: PULL&BEAR
Spodnie: PULL&BEAR
Buty: TK Maxx (Calvin Klein)
Biżuteria: My way jewelry
Okulary: New Yorker

wtorek, 17 maja 2016

GlamBrush & mini GlamSponge - recenzja

Witajcie, dziś zapraszam na pędzlowy post. Ja swojego codziennego makijażu nie wyobrażam sobie bez tych przydatnych narzędzi, dzięki nim rytuał mojego makijażu staje się czystą przyjemnością.  Dziś pod lupę lądują pędzle ze sklepu GlamShop. Posiadam je ponad rok, więc co nieco mogę się o nich wypowiedzieć. Pędzle po zamówieniu szybko do nas przychodzą, są zabezpieczone folią bąbelkową oraz przewiązane przeuroczą różową wstążką, co odrazu skrada serce.  Jeżeli chcecie się dowiedzieć co o nich myślę i czy warto w nie zainwestować, zapraszam do czytania :)






Zacznijmy od pędzli teoretycznie do oczu. W swojej kolekcji posiadam 4

O5- jest to skośny pędzelek z włosia naturalnego. Producent pisze, że jest przeznaczony do brwi oraz eyelinera. Według mnie do tych funkcji pędzel jest za duży i zbyt miękki. Z racji tego, że jestem posiadaczką cienkich, blond włosków, potrzebuję czegoś bardziej precyzyjnego. Natomiast świetnie odnalazł się w roli podkreślania dolnej powieki na sucho jak i na mokro. W tej funkcji O5 dostaje dużego plusa.


Cena: 16zł
Ocena: 4,5/5


O7- jest to pędzel w ołówkowym kształcie, wykonany z nie farbowanego włosia kozy. Idealnie nadaje się do nakładania cienia w wewnętrznym kąciku oka. Gdy mam wykonać tą czynność zawsze wybieram O7. Dobrze się sprawdzi również do rozcierania cienia na dolnej powiece. Jest to włosie naturalne, dlatego trzeba pamiętać o nakładaniu osłonki po praniu, ponieważ w innym wypadku się odkształci. Jestem z niego zadowolona i ułatwia mi codzienny makijaż.


Cena:16zł
Ocena: 4,5/5


O10- pędzel do blendowania, wykonany z nie farbowanego włosia kozy. Jest dość mały co traktuję jako wielki plus, ponieważ ten rozmiar jest doskonały do bardziej precyzyjnego rozcierania. Włosie uwielbia się odkształcać, więc nie można zapomnieć o osłonce po praniu. Mój O10 jest już po ponad rocznym stażu. Obecnie nie korzystam z niego zbyt chętnie. Dlaczego? Włosie nowego narzędzia jest delikatnie kłujące, natomiast z każdym praniem wydaje się być coraz bardziej nieprzyjemny i drażniący. Używanie tego pędzla nie należy do najdelikatniejszych, dlatego nie sięgam po niego często.

Cena: 16zł
Ocena:2/5

O18- cienki, syntetyczny pędzelek. Teoretycznie- do nakładania eyelinera, praktycznie- do większości precyzyjnych elementów np podkreślanie dolnej powieki i bardziej artystycznego makijażu. 

Cena: 16zł
Ocena: 4



To były wszystkie moje GlamBrushe do oczu. Jak widać najsłabiej wypadła O10, natomiast reszta nie ma większych zarzutów, oczywiście porównując cenę do jakości. Teraz czas na pędzle do twarzy. W swoich zbiorach posiadam 3.

T6- pędzel duo fiber, tzn połączenie nie farbowanego włosia kozy z syntetykiem. Dzięki swojej budowie oraz dość małemu kształtowi, świetnie nakłada mi się nim róż. Dotąd to było moją piętą Achillesa, natomiast T6 nakłada idealną różową chmurkę. Uważam, że jest pędzel doskonały dla początkujących, ponieważ raczej nie narobimy nim plam. Producent zachęca do używania T6 również do produktów kremowych oraz rozświetlacza, natomiast ja narazie zostanę przy różu w kamieniu.






T16- bardzo miękki pędzel wykonany z włosia syntetycznego. Najlepiej sprawdza się do nakładania produktów w kremie. Jakiś czas temu używałam róży w kremie i wtedy pędzel całkiem przyzwoicie spełniał swoje zadanie, jednakże to nie było to czego chciałam. Będę próbować tego narzędzia przy innych produktach kremowych, które mam na swojej liście kosmetycznych zakupów, natomiast obecnie, pędzel leży i się kurzy. Czego nie można zaprzeczyć po przeczytaniu opisu produktu to to, że jest nieziemsko miękki (uwielbiam się nim smyrać :D ).


Cena: 33zł
Ocena: 3/5


T17- pędzel o języczkowatym kształcie, wykonany z nie farbowanego włosia kucyka, jest bardzo miękki. Jest przeznaczony do konturowania twarzy oraz precyzyjnego nakładania pudru. Ja preferuję go do nakładania rozświetlacza. Uwielbiam go w tej roli nakłada chmurkę produktu, trudno z nim przesadzić więc jest dobry dla początkujących. 


Cena: 33zł
Ocena: 4,5/5


Mini GlamSponge- jak sama nazwa wskazuje jest to mniejszy odpowiednik standardowej gąbeczki. Oczywiście przed użyciem moczymy gąbkę w wodzie i porządnie, lecz delikatnie wyciskamy. Dzięki  małym rozmiarom  idealnie nadaje się do nakładania korektora pod oczy. Jest to dla mnie zdecydowanie lepsza alternatywa do nakładania produktu palcami. Z gąbeczką idzie mi to sprawniej, a samo stemplowanie jest przyjemniejszą czynnością niżbyśmy mieli nakładać produkt palcami. Jest to mój zdecydowany ulubieniec, dodatkowo mini GlamSponge nie wchłania dużo produktu.


Cena:12,99zł
Ocena: 5/5

Podsumowując, pędzle GlamBrush są zbliżone jakościowo do pędzli hakuro. Porównując cenę do jakości, otrzymujemy dobre produkty (z paroma wyjątkami). Uważam, że warto się z nimi zaprzyjaźnić i przetestować ;) 

Posiadacie coś ze sklepu GlamShop?
A może zamierzacie?
Zachęcam do komentowania i pozdrawiam cieplutko :)


wtorek, 16 grudnia 2014

Zimowe paznokcie

Witam was bardzo cieplutko, dziś przygotowałam dla was zimowy manicure. Wygląda naprawdę ładnie a przy tym nie jest bardzo skomplikowany :) Mnie urzekł renifer a was ?

Do wykonania paznokci użyłam:
  • base coat (Manhataan)
  • lakier z błyszczącymi drobinkami (simple beauty nr016)
  • biały lakier (Aisha, szczególnie nie polecam ;p)
  • czerwony lakier (Eveline colour instant nr601)
  • szpilka wbita w gumkę na ołówky

Wykonanie:
Każdy paznokieć pomalowałam, base coat'em, następnie na każdy paznokieć nałożyłam 2 warstwy czerwonego lakieru. Na palcu serdecznym zrobiłam kropki na 3/4 płytki paznokcia. Wykonałam je moją prowizoryczną sondą z szpilki i ołówka ;) Na kciuku ciemnym cienkopisem narysowałam kontur renifera a następnie sądom wypełniłam wzór białym lakierem. Resztę paznokci pokryłam produktem z błyszczącymi drobinkami. Na zdjęciach można zobaczyć efekty pracy.

PS: Nie trzeba mieć wielkiego talentu, aby zrobić jakikolwiek wzór na paznokciach wystarczą chęci i dobra technika (: Moje wzory nie są idealne, ale cały czas to ćwiczę. Powodzenia :*


spróbujecie wykonać słodkiego renifera? (: 

poniedziałek, 8 grudnia 2014

DIY choinka z włóczki

Witajcie, święta zbliżają się dużymi krokami, ja już zaczynam się do nich przygotowywać. :D Serię świątecznych DIY rozpocznie choineczka z włóczki. Świetnie się prezentuje, w dodatku wykorzystujemy przedmioty, które każdy ma w domu ;) Dodany dodatkowo brokat, nadaje świetnego, oryginalnego efektu :) Nie ma co wydłużać, zapraszam do czytania dalej (: (przepraszam, że tak mało zdjęć,  podczas pracy się usunęła ;/ )

Potrzebujemy:
-kartkę papieru a3 (najlepiej z bloku technicznego)
-taśma klejąca
-klej (ja użyłam ten do decoupage)
-nożyczki
-włóczka
-miseczka
-woda
 -brokat
Wykonanie:
Kartkę zawijamy na kształt stożka (jak na rysunku poniżej), aby się trzymał przykleić taśmą klejącą. Następne do miseczki wlać odrobinę wody i rozcieńczyć z klejem. Bierzemy włóczkę i zamaczamy w powstałej mieszaninie. Włóczka ma to do siebie, że większość kleju w nią wsiąknie, dlatego ja odcisnęłam ją w ręce. Następnie od góry zaczynając obklejamy nasz stożek włóczką, do momentu kiedy uznamy, że ma odpowiednią długość. następnie całość posypałam brokatem dla lepszego efektu. Zostawiamy całość do wyschnięcia. Na koniec odcinamy nadmierną, wystającą część papieru i gotowe! Można również na czubek dodać jakąś ozdobę typu gwiazdka, lub kokardka. Zapraszam do wykonania :*
Podoba się wam?
Wykonacie?
Czekacie na święta?
 

czwartek, 27 listopada 2014

Hit czy Kit: Cała prawda o kominkach, użytkowaniu i woskach

Witam was w nowej serii, która nazywa się "Hit czy Kit". W niej będę opowiadała o danym produkcie, obalała mity i najważniejsze, czy nasz bohater postu, jest warty zakupu. Zapraszam do zapoznania się z treścią, komentowania, oraz obserwacji (:
Tym razem w moje ręce wpadł kominek. Co to takiego ? Sama do jakiegoś czasu nie wiedziałam, swój kominek kupiłam z myślą o "ładnym świeczniku" hehe :p Potem uświadomiłam sobie co to naprawdę jest, najlepsze jest to, że zmierzałam do kupna kominka, nie wiedząc, że mam go pod własnym nosem. Pierwsze trzy zdjęcia pokazują, jak wygląda kominek i na jakiej zasadzie to działa. Myślę, że nie trzeba tego tłumaczyć ;) Koszt takiego kominka wynosi ok. 10-15zł. Mój jest taki niestandardowy, w kształcie sowy, kupiłam go za 12zł. (w Gift Hill czy coś takiego) Najzwykleszy kominek możecie dostać w empiku, hebe, sklepach ze świeczkami itp. (:
Ok, mamy kominek ale co dalej ? Potrzebujemy wosków ja najbardziej lubię te z yankee candle, ich koszt to ok 7-10 zł. Uwielbiam tą markę przede wszystkim za ogromny wybór pięknych, oryginalnych zapachów. Więc jak już wybierzecie zapach, który przypadnie wam do gustu, dzielimy tartę (wosk) na ok. 8 części. Niestety jest to dość kruche, więc przekrojenie nożem będzie dość trudne, ale w palcach jak najbardziej. Wydzieloną część wkładamy do wgłębienia u góry, kruszymy "na pył" i pod spód wkładamy podgrzewacz. Wosk szybko zacznie się topić a wraz z tym będzie się unosił piękny zapach.
Oczywiście woski można kupić z innych firm, ja kupiłam raz takie za 1,50 (w starej mydlarni) ale dzieliły się na max. 3 części, były twarde, co nie stanowiło problemu zapach był nawet ładny. (oczywiście wybór mniejszy niż w przypadku yankee candle) Ogólnie oceniam je pozytywnie, ale wydawało mi się, że to co parowało z kominkia było widoczne w powietrzu, ale może to tylko moje widzenie. Osobiście wolę yankee candle. Urzekły mnie, naprawdę je lubię <3
Jak wyjąć stary wosk z kominka ? Nic prostszego, wystarczy zapalić podgrzewacz, odczekać kilka sekund i poruszać zaschniętym woskiem, on bez problemu, szybko się wyjmuje :)

Jak oceniam całość? Bardzo pozytywnie, definitywnie jest to dla osób, które lubią świeczki, ładne zapachy w pokoju itp. Nie jest to na pewno dla wszystkich, ponieważ niektórzy nie lubią takich rozwiązań/zapachów. Ale jeżeli jesteście zwolennikami świeczek jak ja, to zachęcam gorąco do zakupu (: Zachęcam do obejrzenia zdjęć :D

Co sądzicie ?
Kupicie, może już macie ?
Komentujcie (: